x

x

wtorek, 14 marca 2017

P jak Piotruś Pan

Unknown

Jest rzekomo co najmniej 5 rodzajów mężczyzn, których należy unikać. A że każda, nawet najmniejsza, szajka potrzebuje mieć lidera, to kto inny lepiej się nada niż Wieczny Chłopiec?

Już na wstępie – nie radzę mylić Wiecznego Chłopca z Maminsynkiem, bo nawet jeśli każdy z nich mentalnie nie wyrósł jeszcze z pieluch, obydwaj mają zaburzone relacje na linii syn-matka, to niekoniecznie działają i są tacy sami.

Po czym poznamy Piotrusia Pana? Po pierwsze i najważniejsze INTUICJA – takie rzeczy po prostu się wie, a przynajmniej powinno się wiedzieć od razu, kiedy zapala się przysłowiowa czerwona lampka. Po drugie przerośnięte ego, którym można by było obdarować z powodzeniem całą drużynę piłkarską. Po trzecie on zapewne miewa sukcesy, może nawet na miarę tego swojego wielkiego ego, ale raczej nie będzie miał stałej partnerki, a ślad po eks dawno i złowieszczo zaginął, gdzieś za drugą gwiazdą na prawo, prosto, aż do poranka…


No dobrze, ale co jest właściwie złego w Wiecznym Chłopcu, kiedy nie szukamy mężczyzny? Jan Kochanowski miał przecież 40 lat, kiedy się ożenił, a jego dorobek artystyczny nie wskazuje na to, że wcześniej był skrajnie niedojrzały. Więc kim go nazwać w takim razie, wiecznym kawalerem? Bo przecież podobno z niedojrzałości emocjonalnej szytej na miarę Piotrusia Pana się nie wyrasta, ale z drugiej strony żonę przecież ostatecznie w końcu miał! Dlatego wszystko zależy od tego, czego się od niego oczekuje, a złamane serce można mieć z kimkolwiek tańczyć by się nie zaczęło.

W mojej ocenie współczesny Piotruś Pan, to niekoniecznie ten co od rana do wieczora gra na PlayStation albo w LOLa, przypominając sobie raz na jakiś czas o reszcie świata. On równie dobrze może być dyrektorem w banku albo cholernie dobrym adwokatem. Na pewno jednak potrafi bawić się życiem, korzystać z niego w 200%, i prawdopodobnie jego największym marzeniem jest podróż dookoła świata (i jeśli będzie chciał, to na pewno tego dokona, bo dla niego niemożliwe nie istnieje). Co nie zmienia faktu, że ma trochę nierówno pod sufitem i czasami może sprawiać wrażenie osoby, która nie do końca wie czego chce i jest tam, gdzie akurat wiatr zawieje.


Bo on przede wszystkim nie potrafi się angażować w nic, co wymagałoby od niego szerszej gamy emocji niż radość. Przeraża go branie odpowiedzialności za inną osobę, a co dopiero, jeśli miałby z nią mieszkać i układać sobie życie. Wiązałoby się to przecież z rezygnacji z własnej autonomii, czego Wieczny Chłopiec najbardziej się obawia. Największy lęk budzi w nim to, że któregoś dnia nie będzie mógł zrobić tego, na co ma ochotę, bo akurat będzie musiał zrobić to, co powinien, a niekoniecznie chce. Że ktoś odbierze mu wszystkie życiowe pasje i zamknie w słoiku z napisem „Zakazane”. Dlatego zdecydowanie łatwiej jest mu bywać niż być.

W jakim czasie się zatrzyma, to już jego indywidualna sprawa, ale jedno jest pewne – nie jara go dorosłość, bo to oznacza zanik umiejętności latania. Będzie na siłę przedłużał wszystko, co tylko sprawia, że czuje się wiecznie młody. I kiepski z niego słuchacz, raczej zapoda monolog z sobą w roli bohatera Śródziemia.

Unknown / Author & Editor

Niespokojna dusza. Artystka. Pisarka. Poetka. Felietonistka. Siostra. Córka. Niepoprawna marzycielka. Follow my blog with Bloglovin

1 komentarzy:

  1. Fantastyczny post, naprawdę aż szkoda mi było kończyć czytać :D
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Cały świat wypełniony jest przez różne rodzaje energii. Dlatego uważam, że jednym z najważniejszych elementów życia jest przekazywanie innym pozytywnych wibracji, a także czerpanie odpowiedniej energii z zewnątrz. Traktuję bardzo poważnie swój rozwój osobisty, dlatego konsekwentnie podążam do celu wyznaczoną przez siebie ścieżką. Nie ma rzeczy niemożliwych - trzeba tylko chcieć.

Copyrights @ 2017 pannaWsieci | Credits Blogger Templates and Gooyaabi Templates | Customized C.